Przewodnik po automatyzacji follow-upów [+ szablony wiadomości]
Automatyzacja follow-upów to prosta droga do celu. Jak często z Twojego doświadczenia klienci mówią „tak" na pierwszym spotkaniu? Ilu odpowiada na pierwszy mail? Pewnie zbyt mało. Automatyczne sekwencje follow-upów najpewniej podniosą Twoją konwersję przy minimalnym koszcie. Jeśli dopiero zaczynasz temat, zajrzyj do naszego przewodnika: czym jest follow-up.

Po co robić follow-up z leadami?
Wyobraź sobie, że Twój najlepszy marketer w pocie czoła generuje 90 leadów i przekazuje je najlepszym handlowcom. Udaje się umówić spotkania z 17 osobami, reszta nie odpowiada. 2 z tych 17 kupują od razu. A co z resztą?
To oczywiste, że pozostałych 15 wymaga follow-upu. Poświęcili już czas na spotkanie i rozważają zakup. Ale 73 leady, które nie odpowiedziały, też nie zasługują na kosz.
Łatwo założyć, że nie są zainteresowane. Tylko dlaczego? Oto kilka możliwych powodów milczenia:
Twoja wiadomość przyszła, gdy byli w środku czegoś innego.
Kierują teraz czas i budżet na inne projekty.
To dla nich duży zakup, więc potrzebują czasu na porównanie opcji, zanim odezwą się do handlowca.
W każdym z tych scenariuszy kilka follow-upów mailowych i telefonów może przynieść Ci nowego klienta. Nie traktuj ciszy jak odmowy. Jeśli będziesz konsekwentny, przynajmniej usłyszysz powód braku zainteresowania. Wtedy odpuścisz leady bez potencjału i zajmiesz się kolejnymi.
Bez follow-upów zostajesz w tyle za konkurencją
Potwierdzają to badania. The Bridge Group opracowała wskaźnik Power Pipeline Score (PPS) mierzący skuteczność zespołów sales development. Ich raport Sales Development Metrics and Compensation z 2016 r. mówi o średnio 8,2 próbach kontaktu na prospekta. W 2021 r. średnia kadencja miała już 10,6 prób.

Ta liczba rośnie z roku na rok, a im więcej razy firma kontaktuje się z prospektem, tym wyższy jej wynik PPS. Innymi słowy: im więcej follow-upów na lead, tym skuteczniejszy proces sales development.
Skoro Twoi najwięksi konkurenci kontaktują się z prospektami 9-12 razy, nie chcesz robić tego samego? Ścieżka zakupowa się wydłuża, więc nie zapominaj o leadach, które mogą zostać klientami za 3 albo 6 miesięcy.
Po co follow-up po wysłaniu oferty?
Jeśli wysyłasz oferty handlowe, follow-up jest obowiązkowy. Załóżmy, że rozmowa z potencjalnym klientem poszła świetnie. Transakcja jest w zasięgu ręki, więc chcesz mieć pewność, że odbiorca otworzy Twoją ofertę. Inaczej czas poświęcony na personalizację pójdzie na marne.
Znowu: brak odpowiedzi to nie odmowa. Użyj oprogramowania do śledzenia ofert, żeby sprawdzić, czy odbiorcy w ogóle mieli kontakt z plikiem. Może się okazać, że część otworzyła, ale nie doczytała. Inni przeczytali każdą stronę uważnie, ale nie odpisali.
Wykorzystaj tę wiedzę do trafnego follow-upu. Niektórzy nie zadadzą dodatkowych pytań, jeśli nie odezwiesz się pierwszy. A gdy zwlekasz za długo, ryzykujesz, że wybiorą inną firmę. Nasz raport o procesie ofertowania w branży fotowoltaicznej pokazuje, że już kilka follow-upów wyróżnia Cię na tle konkurencji.
Co, jeśli nie masz czasu na follow-upy?
Ręczne śledzenie leadów i ofert oraz follow-upowanie zajmuje mnóstwo czasu. Handlowiec czy właściciel firmy - zawsze masz na głowie zadania i okazje. Gdy czasu brakuje, z pomocą przychodzi automatyzacja follow-upów.
Narzędzie takie jak Sellizer automatyzuje i śledzi sekwencje follow-upów, oszczędzając cenne godziny. Po połączeniu z CRM-em wykorzystasz dane kontaktowe, które już masz. Dobrze posegmentuj leady, a Twoje follow-upy będą wymagały tylko odrobiny personalizacji. Jak je zautomatyzować - wyjaśniam w dalszej części.
Gdy follow-upy mailowe przejmie oprogramowanie, zostaje Ci więcej czasu na spotkania, telefony i social media. Dzięki śledzeniu wiesz też, kto otwiera Twoje maile, więc łatwiej zdecydować, z kim kontynuować innymi kanałami.
Które metody follow-upu działają najlepiej?
Skoro o kanałach mowa: jest 5 głównych sposobów na follow-up. Wybór zależy od tego, jak nawiązaliście kontakt, co preferuje prospekt i jak wygląda Twój proces. Follow-up zrobisz przez:
e-maile,
telefony,
SMS-y,
social media
albo osobiście.
Trzymasz się jednego kanału? Lepszym pomysłem jest ich mieszanie. Załóżmy, że prospekt nie odpowiedział na pierwszy mail. Wysyłasz drugi - nadal cisza. Teraz możesz odezwać się na LinkedInie albo tam, gdzie jest aktywny. Masz numer? Wyślij SMS z przypomnieniem.
Oczywiście nie rób tego wszystkiego jednego dnia. Rozsądnie jest wykonać 3-5 prób w pierwszym tygodniu, a potem zwolnić, żeby nie być nachalnym.
Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, które metody działają najlepiej. Jeśli nie wiesz, jak i kiedy się odezwać - zapytaj przy pierwszej okazji. Dobra praktyka: kończ każdą rozmowę ustaleniem następnego kroku. Pytanie „Mogę zadzwonić w środę o 15, żeby omówić ofertę?" skłania prospekta do małego zobowiązania i podtrzymuje relację.
Jak pisać skuteczne follow-upy?
Oto garść wskazówek, które pomogą Ci pisać follow-upy niezależnie od historii kontaktu (po spotkaniu czy po samym mailu outreachowym):
Zacznij od krótkiego tematu, który mówi, o czym jest wiadomość, np. „Informacje, o które prosiłeś".
Nawiąż do poprzedniego kontaktu, np. „Bardzo miło wspominam wczorajszą rozmowę".
Bądź uprzejmy, ale unikaj wyświechtanych formułek, które brzmią bezosobowo. „Mam nadzieję, że ten mail zastał Cię w dobrym zdrowiu" dostał już każdy.
Pisz krótko. Maile na 50-125 słów dostają najwięcej odpowiedzi.
Jeśli możesz, dołącz spersonalizowane wideo - wyróżnisz się w skrzynce.
Zakończ wezwaniem do działania, które oddaje piłkę odbiorcy, np. „Daj znać, jak chcesz kontynuować".
Jeśli nie możesz się do kogoś dobić, spróbuj innego momentu. Aplikacja śledząca e-maile podpowie najlepszą porę follow-upu: pokaże, kiedy odbiorca otwierał i odpisywał na Twoje wcześniejsze wiadomości.
Jak zacząć automatyzację follow-upów?
Jednym z narzędzi do automatyzacji sekwencji follow-upów jest Sellizer. Przydaje się do wysyłania ofert i innych plików, obserwowania, co się z nimi dzieje, i follow-upowania na tej podstawie. Oto jak to działa:

Przykładowe szablony follow-upów
Zobaczmy szablony follow-upów w praktyce. Traktuj je jako inspirację do własnych. Niech przebija przez nie osobowość Twojej marki, a odpowiedzi zaczną spływać!
Follow-up #1: po wysłaniu oferty handlowej
Dobra praktyka: follow-up, gdy prospekt nie odpowiada na ofertę w 3-5 dni. Może być potrzebna cała sekwencja, ale każda wiadomość zwiększa szansę na wygraną. Najpierw podziękuj za poświęcony czas i daj znać, że chętnie rozwiejesz wątpliwości.

W powyższym przykładzie handlowczyni Ruby korzysta z wiedzy, że Jack widział ofertę. Nie musi pytać, czy ją przeczytał. Zamiast tego zgaduje, co może wymagać wyjaśnienia (harmonogram projektu), i zachęca Jacka do podania terminu rozmowy.
Skąd ten strzał? Analizując ofertę w Sellizerze, odkryła, że odbiorcy spędzają najwięcej czasu na stronie z harmonogramem. Alternatywa: zrezygnować z automatu i napisać follow-up ręcznie, na podstawie tego, jak z ofertą pracował sam Jack.
A gdyby Jack oferty nie otworzył? Na ten scenariusz Ruby też może przygotować skrypt.

Oba szablony są krótkie i na temat. Wiadomość ma tylko szturchnąć prospekta - dłuższe wyjaśnienia zostaw na spotkanie albo spersonalizowane wideo do oferty.
Chcesz przetestować analizę ofert i automatyczne follow-upy?
Follow-up #2: po spotkaniu handlowym
Pierwsze spotkanie to dopiero początek. Według badań RAIN Group tylko 8% kwalifikowanych szans powstaje podczas pierwszej rozmowy. Jak follow-upować po spotkaniach i demo, żeby utrzymać zainteresowanie? Wysyłaj pisemne podsumowania, które przypominają wartość rozwiązania.
Temat: Świetnie się rozmawiało. Jaki następny krok?
Cześć [imię],
dziękuję za wczorajszą rozmowę o [problem]. Ustaliliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie [rozwiązanie].
Jak chcesz kontynuować? Jeśli jesteś gotowy, możemy [konkretny następny krok].
Pozdrawiam,
[imię]
Co jest dobrego w tym szablonie? Zapewnia odbiorcę, że handlowiec zrozumiał problem, i przypomina omówione rozwiązanie. Teraz klient może zaakceptować proponowany krok albo zasugerować własny (np. konsultację z innym decydentem).
Follow-up #3: po mailu outreachowym
Przeprowadzasz kampanię outreachową i czekasz na odpowiedzi. A jeśli timing był fatalny i dobrze dopasowani prospekci przegapili Twój mail? Z systemem follow-upów okazje Ci nie uciekną. W tym wypadku wiadomości muszą nieść jakąś wartość.
Temat: Case study o [rozwiązanie]
Cześć [imię],
odezwałem się w zeszłym tygodniu w sprawie wsparcia [firma] w [cel].
W międzyczasie opublikowałem case study pokazujące, jak [firma] osiągnęła ten cel dzięki [rozwiązanie]. Pomyślałem, że problem [problem branżowy] może brzmieć znajomo. Oto jak go rozwiązali: [case study].
Mam nadzieję, że się przyda!
Pozdrawiam,
[imię]
Taki follow-up po braku odpowiedzi zadziała na konkretny segment odbiorców. Nie ruszy tych, którzy nie mają wspomnianego problemu albo już go rozwiązali.
Nadawca zakłada jednak, że część listy się z nim utożsami, więc wysyła case study, o nic nie prosząc. Czy to się zwróci? Jeśli treść jest wystarczająco wartościowa, wygeneruje kwalifikowane leady.
Follow-up #4: po utracie kontaktu z leadem
Ktoś był zainteresowany Twoimi usługami, a potem przestał się odzywać? Zastanawiasz się, jak przypomnieć o sobie bez nachalności. Skoro nie znasz powodu ciszy, obejdź ją bokiem - zapytaj, kto odpowiada za pchnięcie rozmowy dalej.
Temat: Z kim powinienem rozmawiać w [firma]?
Cześć [imię],
rozmawialiśmy krótko o [temat], ale nikt z zespołu się nie odezwał. Jeśli temat jest nadal aktualny, kiedy znajdziesz chwilę na rozmowę?
A może powinienem rozmawiać z kimś innym?
Dzięki za pomoc,
[imię]
Zajęty prospekt szybko przekieruje Cię do właściwej osoby. A jeśli to on decyduje, ale stracił zainteresowanie, taka wiadomość zachęci go, żeby to po prostu powiedzieć.
Follow-up #5: gdy dotychczasowe próby zawiodły
Część osób zignoruje Twoje follow-upy. Spróbuj wtedy innych kanałów. Jeśli nadal nic, wyślij ostatni mail, żeby zamknąć sekwencję uprzejmie i profesjonalnie - i pokazać, że nie chodziło o naprzykrzanie się!
Temat: Ostatnia wiadomość, zanim odpuszczę
Cześć [imię],
próbowałem porozmawiać o [temat], ale bez odpowiedzi. Zastanawiam się, czy nie potrzebujesz pomocy z [temat], czy po prostu to nie jest dobry moment.
Daj proszę znać, żebym więcej nie zawracał Ci głowy.
Pozdrawiam,
[imię]
Ten szablon jest bardzo krótki - każdy znajdzie czas, żeby go przeczytać i odpisać. Chyba że temat naprawdę go nie obchodzi; wtedy lepiej przejść do innych okazji. W automatyzacji ustaw go jako ostatni mail sekwencji, 7-14 dni po poprzedniej próbie.
Zacznij automatyzować follow-upy i domykaj więcej transakcji
Jeśli będziesz konsekwentny w follow-upach, odezwie się wielu ludzi, którzy inaczej nigdy by nie odpisali. To sprawdzony sposób na wzrost konwersji.
Wysyłasz oferty handlowe i chcesz domykać transakcje szybciej dzięki automatyzacji follow-upów? Wypróbuj Sellizera za darmo przez 14 dni.