Dlaczego uruchomienie Sellizera było najlepszą decyzją w moim życiu

Ostatnia modyfikacja: 18 sierpnia 2026
Dlaczego uruchomienie Sellizera było najlepszą decyzją w moim życiu

„Sukces zwykle przychodzi do tych, którzy są zbyt zajęci, by go szukać."

Henry David Thoreau, amerykański eseista


Cześć, tu Marcin Zaborowski - seryjny startupowiec, marketer, project manager, handlowiec, przedsiębiorca… jak zwał, tak zwał. W swojej karierze zajmowałem wiele stanowisk, ale wszystkie dotyczyły branży internetowej.

Codzienne zmagania…

Kilka lat temu nasz zespół marketingu zaczął generować coraz więcej leadów (do 400 miesięcznie). Każdy z nich był scorowany przez handlowca - dzwoniliśmy do klienta i robiliśmy briefing, sprawdzając jego:

Około 20% leadów dostawało status ciepłych i trafiało do przygotowania konkretnej oferty.

Przygotowanie każdej zajmowało, powiedzmy, 15 godzin, choć każda oferta miała być na wczoraj. Pracowaliśmy wieczorami przy pizzy, wysyłaliśmy propozycje najbardziej zainteresowanym klientom i…

Praca po godzinach nad ofertami
Źródło: pixabay.com

Problem…

… większość klientów nie odpowiadała na nasze e-maile (około 70%).

Handlowiec robił, co mógł, jeśli chodzi o follow-upy: szukał danych w CRM i kontaktował się z klientami. Sukcesy przeplatały się z porażkami. W końcu to standard - do domknięcia transakcji potrzeba średnio 5 follow-upów.

Wtedy doznałem olśnienia: CO zrobić, żeby przestać zadawać to głupie pytanie „Dzień dobry, czy nasza oferta Państwa zainteresowała?" i marnować cenny czas na follow-upy?

Rozwiązanie…

  1. Zbudować autorskie narzędzie, które pozwala ustawić follow-up automatycznie opiekujący się klientem, który de facto chce kupić.

  2. Narzędzie ma dodatkowo powiadamiać handlowca o otwarciu oferty i wskazywać, które strony zostały przejrzane.

  3. Mechanizm powinien też generować raporty wyników informujące o postępach każdego członka zespołu (to znacząco pomaga poprawiać wyniki handlowców, których oferty nie są otwierane).

Tak - w 3 krokach - narodził się pomysł na Sellizera!

Decyzja…

W 2017 roku postanowiłem odejść z wygodnego menedżerskiego stanowiska w szybko rosnącej agencji marketingowej FEB. Rok później byłem bezrobotny. W końcu wybrałem zespół, z którym stworzyliśmy MVP, staraliśmy się utrzymać część klientów i… postanowiliśmy zbudować aplikację.

Budowanie zespołu Sellizera
Źródło: pixabay.com

Dziś z aplikacji aktywnie korzysta ponad 300 klientów z Polski, a my z apetytem patrzymy na rynki zagraniczne!

Przyznaję: to były dla mnie trudne lata. Trudne, ale pełne lekcji, ogromnego rozwoju i świetnych ludzi, których spotkałem po drodze.

Jestem pewien: gdybym miał przejść przez to wszystko jeszcze raz, nie zmieniłbym żadnej ze swoich decyzji.

Wypróbuj Sellizera za darmo

Zobacz narzędzie, które narodziło się z 70% ofert bez odpowiedzi.